Nie stało się nic
Daj mi chwilę bym
Mogła sobą być
Wiem czasami się gubię
Nie stało się nic
Daj mi chwilę bym
Mogła sobą być
Wiem czasami się gubię
W szeptach dni
Szukam najlepszych słów
Nim trafisz w czuły punkt
Minie mój strach, minie mój bunt
Czytam z Twoich ust
Widzę następny ruch
Mówię Ci stój
Nie polubisz mnie, nie
Gdzieś pod skórą
Budzę się
I nie myśl sobie, że
Dziś będę taką
Jaką wymyśliłeś mnie
Nie polubisz mnie
Gdyby było tak
Że Twój scenariusz
To nie trafiony plan
I rozpadniemy się
Tak jak domek z kart
Sypiesz mi w oczy piach
Odbierasz mi moje ja
Mija mi czas, schemat ten sam
Wyprzedzam każdy ruch
I już bez zbędnych słów
Mówię Ci stój
Nie polubisz mnie
Nie polubisz mnie, nie
Gdzieś pod skórą
Budzę się
I nie myśl sobie, że
Dziś będę taką
Jaką wymyśliłeś mnie
Zanim wszystko Ci zapomnę
Chodź opowiem Ci o sobie
Nie polubisz mnie
Gdzieś pod skórą
Budzę się
I nie myśl sobie, że
Będę będę taką
Jaką wymyśliłeś mnie
wymyśliłeś mnie
Nie polubisz mnie, nie
Gdzieś pod skórą
Budzę się
I nie myśl sobie, że
Dziś będę taką
Jaką wymyśliłeś mnie