Może do twarzy mi w cierpieniu i samotności
Mówią, teraz jest twój czas
Biorę jeden głębszy wdech
Oddaję się bezsenności,
Może do twarzy mi w cierpieniu i samotności
Mówią, teraz jest twój czas
Biorę jeden głębszy wdech
Oddaję się bezsenności,
Jest wierna mi od lat
I modlę się o lepszy dzień
o lżejszą głowę, błogi sen
Choć w środku wszystko drży
ref.:
miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie
miało być ważne
stałe na zawsze
przecież oni to nie my
nas omijał czarny świt
zabrakło nam
o włos
2.
Nie wezmę od ciebie nic
Wyjdę stąd tak jak stoję
Spróbuję nie patrzeć w tył
Uformuję nową mnie
z odłamków co pozostały
i strzepnę z ramion pył
codziennie krok za krokiem
będę stawiać choćby w ogień
przyjmę wszystko albo nic
ref.:
miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie
miało być ważne
stałe na zawsze
przecież oni to nie my
nas omijał czarny świt
miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie
zabrakło nam
o włos
More by SANDERLEY