psy ciągle węszą
lipa!
psy ciągle węszą
psy ciągle węszą
lipa!
psy ciągle węszą
łapią mych ziomów za zielsko
nie raczą pomocną tą ręką
tak wychowany
że jak widzę to spluwam na oczach psa, elo!
jest tu niewielu
bo ufam niewielu
grupa to mało przy ruchach
które wykonałem przy ludziach
za dobro dostajesz po uszach
nawą to ceną
ja ide po przełom
nie ufam tym cwelom
na bani mam wiele tych stresów
bo życie jest ciężkie
nie lekki
za rentę na kreskę
byś sam się wyżywił ty mendo
ty bierze od mamy to credo
na karku 3. 0
nie śmierdzi monetom
nie kręci tu nawet meta
ja dzieciak robiłem wiecej
niż ty z cała ta nerką
Chyba byłem trochę zmęczony.
Moje życie wydaje się być ścigane
Bez żadnego planu
Jeśli zginasz swoje ciało
Pociąg podjechał ciężko
Gdzieś chodzę do Chuncheon
Pamiętam przeszłość.
Wolałbym być sam.
Pociąg do Chuncheon
Zabierz mnie ze sobą.
Niech moja miłość oddycha
Teraz pada śnieg
Na niekończącej się kolei
Tylko mój brudny wygląd
Idź tą drogą.
Nostalgiczna osoba
Kiedy tam dotrzesz
Chcę się napić.
Wróć wieczorem
Chciałbym być pijany.
Pociąg do Chuncheon
Zabierz mnie ze sobą.
Moja miłość w maju
Teraz pada śnieg
Na niekończącej się kolei
Tylko mój brudny wygląd
Idź tą drogą.
Nostalgiczna osoba
Nostalgia
Nanana Nanana
Nanana Nanana
Nanana Nanana
Nanana Nanana
Nanana Nanana
IJO IJO, IJO IJO
IJO IJO, IJO IJO
IJO IJO, IJO IJO
IJO IJO, IJO IJO
More by SANDERLEI