Ruszam z końcem dnia co nie ocenia mnie wcale
Ruszam nie znam drogi cel już dawno obrałem
Ciebie
Diabeł na drodze stawia
Ruszam z końcem dnia co nie ocenia mnie wcale
Ruszam nie znam drogi cel już dawno obrałem
Ciebie
Diabeł na drodze stawia
Nie mamy czasu na wstępy
kiedy noc wita nas…
Twoja mama, wiem
nie polubi mnie…
Bo reputacja mocno wyprzedza mnie
I to co Ciebie kręci sprawia też, że
Twoja mama, wiem nie polubi mnie…
Weź się zapomnij
tej nocy ty będziesz moja
Weź się zapomnij
Tu nie potrzebne słowa
Weź się zapomnij
tej nocy ty będziesz moja
Weź się zapomnij
tu nie potrzebne słowa
Weź się zapomnij…
Zapomnij się…
To nie czas na sen
Noc zastąpi dzień
Wszystko skończy się dlatego tu i teraz
Zostań jeśli chcesz…
Film nakręcę
gdzie z tobą ja.
W słowach oszczędnie bo lizak tak właśnie ma
I choć twój tata moim fanem nie będzie
Oscar będzie nasz najpewniej…
Weź się zapomnij
tej nocy ty będziesz moja
Weź się zapomnij
Tu nie potrzebne słowa
Weź się zapomnij…
Zapomnij się…
Weź się zapomnij
tej nocy ty będziesz moja
Weź się zapomnij
tu nie potrzebne słowa
Weź się zapomnij
tej nocy ty będziesz moja
Weź się zapomnij
tu nie potrzebne słowa
Weź się zapomnij…
Zapomnij się…