MENU (9)

Sokół - Jednorożec - Tradução em Português (LETRA)

No ja nie wiem, mordo, co ty żeś tam widział, co ty żeś ćpał, że ty mówisz, że kiedyś było lepiej
Nie wiem, to jakaś mityczna kraina, chyba tam
Z tym koniem ze szpikulcem... Jak on się nazywa?
Jednorożec


Sokół - Jednorożec (LETRA)

No ja nie wiem, mordo, co ty żeś tam widział, co ty żeś ćpał, że ty mówisz, że kiedyś było lepiej
Nie wiem, to jakaś mityczna kraina, chyba tam
Z tym koniem ze szpikulcem... Jak on się nazywa?
Jednorożec
Jednorożec
Mordo, ja tam pamiętam nieco inne sytuacje
I niekoniecznie tak bardzo komfortowe
Na pluszowej łące, no ale

[Refren: Sokół & Chór]
Zamknij oczy i patrz, jednorożec
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja biały rower


Z bagażnikiem na psa
Zamknij oczy i patrz, jednorożec
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!)
Z bagażnikiem na psa

[Zwrotka 1: Sokół]
Będzie co wpadnie, gonię co kupię, czasami nie ma na ruchy
Wczoraj w hotelu śniadanie, bo pykło, a dzisiaj w bramie okruchy
Nie mam na wódkę i nie mam co robić, nie mam nic do stracenia wcale
Niemile widziany w lokalach, więc pierdolę lokale
Zwinął coś ziomek, cham się pruje, wyłapał w globus, wpada w regał
Kimam na Zipa, w złotym Vifonie maczam kromkę chleba
Biorę ją na klatce na parapecie, jak ma na imię, nie wiem


Walimy z gwinta przy nocnym sklepie

[Refren: Sokół & Chór]
Zamknij oczy i patrz, jednorożec
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja biały rower
Z bagażnikiem na psa
Zamknij oczy i patrz, jednorożec
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!)
Z bagażnikiem na psa

[Zwrotka 2: Sokół]
I walę go w ryj, nie pada, ja z boku dostaję kopa


Mój ziomek uwala chama, a mi już całkiem nie widać oka
I plujemy krwią na dołku, kasztany coś pierdolą
I klasyk, rozkuj, kurwo, amerykany, może wyjdziemy na solo?
Na Hożą, na pogotowie, znowu cerują mi głowę
Pijemy na dworcu z dupami z Wilna, budzimy się w Częstochowie
Jak wracam doliniarz obcina czy kimam, ktoś szlugi goni na sztuki
Arbuza ekipa znów wzięła na huki

[Refren: Sokół & Chór]
Zamknij oczy i patrz, jednorożec
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja biały rower
Z bagażnikiem na psa
Zamknij oczy i patrz, jednorożec


Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja!)
Z bagażnikiem na psa

[Zwrotka 3: Sokół]
Znów chcą mi wymyślać choroby, ja znów okazałem się zdrowy
Walczymy wciąż o dobrobyt, chudy Sokołek i team młodzieżowy
Na crackhouse po fanty do ziomka, ten jara już kulki ze skarpet jak dzikus
Noż kurwa, kraina mlekiem i miodem płynąca, grzebie dozorca w śmietniku
Piguły trzymam w liczniku, przez chwilę są tu walutą
I mogę się za nie ofrygać i najeść suto, lecimy łukiem na grubo
W karty wygrywam sałatę, od matki dłużnika wyciągam wypłatę
Sokół, nastolatek


[Bridge: Sokół & Lena Osińska]
Także tak, nie wiem co ty żeś tam widział, mordo, w tej swojej cudownej przeszłości? (zamknij oczy i patrz, jednorożec...)
Kasztanowe ludki z elfami? (pośród różowych traw...)
Tańczące w chmurkach z waty cukrowej? (ty prowadzisz jak ja biały rower...)
No ale (z bagażnikiem na psa...)

[Refren: Sokół & Chór & Mateusz Krautwurst]
Zamknij oczy i patrz, i patrz, jednorożec (jednorożec...)
Pośród różowych traw
Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (jak ja...)
Z bagażnikiem na psa (uuu...)
Zamknij oczy i patrz, jednorożec (i patrz...)
Pośród różowych traw (rózowych traw...)
Ty prowadzisz jak ja, jak ja biały rower (ooo...)


Z bagażnikiem na psa


Sokół - Jednorożec - Tradução em Português (LETRA)


Eu não sei, Mordo, o que você viu lá, o que você droga, o que você diz, costumava ser melhor
Eu não sei, é algum tipo de terra mítica, talvez lá
Com esse cavalo com o espeto ... Qual é o nome dele?
Unicórnio
Unicórnio
Mordo, lembro-me de situações ligeiramente diferentes lá
E não necessariamente tão confortável
Em um prado de pelúcia, oh, mas

[Refrão: Sokół & Chorus]
Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa


Você monta uma bicicleta branca como eu
Com portador de cães
Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa
Você dirige como eu, como eu uma bicicleta branca (como eu!)
Com portador de cães

[Verso 1: Falcon]
Haverá coisas, eu perco o que eu compro, às vezes não há movimento
Ontem café da manhã no hotel, porque levou um puff, e hoje migalhas no portão
Eu não tenho vodka e não tenho nada a fazer, não tenho nada a perder em tudo
Não bem vindos em locais, porra porra para os locais
Um companheiro rolou alguma coisa, a Boor está desfazendo, ele pegou o globo, ele cai na estante
Kimam na zipa, eu mergulho uma fatia de pão em um vifon dourado


Eu a levo em uma gaiola no peitoril da janela, qual é o nome dela, eu não sei
Estamos batendo gwent na loja da noite

[Refrão: Sokół & Chorus]
Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa
Você monta uma bicicleta branca como eu
Com portador de cães
Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa
Você dirige como eu, como eu uma bicicleta branca (como eu!)
Com portador de cães

[Verso 2: Falcão]


E eu bati nele na cara, não chove, eu recebo um chute do lado
Meu mano está me chutando, e eu não consigo mais ver o meu olho
E nós cuspimos sangue no buraco, castanhas foder algo
E o clássico, pegar, prostituta, americana, talvez saíssemos sozinho?
Em Hoża, para a sala de emergência, eles consertam minha cabeça novamente
Nós bebemos na estação de trem com as bundas de Vilnius, nós acordamos em Częstochowa
Quando eu voltar, o batedor de carteiras é cortar ou kimam, alguém está perseguindo as lesmas para pedaços
A equipe pegou a melancia novamente

[Refrão: Sokół & Chorus]
Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa
Você monta uma bicicleta branca como eu
Com portador de cães


Feche os olhos e olhe, unicórnio
Entre as gramíneas rosa
Você dirige como eu, como eu uma bicicleta branca (como eu!)
Com portador de cães

[Verso 3: Falcão]
Eles querem me deixar doente novamente, acabei sendo saudável novamente
Ainda estamos lutando por prosperidade, Skinny Sokołek e a equipe da juventude
Na crackhouse para o mano, este homem já está comendo bolas de suas meias como um selvagem
Uma faca, uma terra que flui com leite e mel, o zelador enterra na lata de lixo
Eu mantenho as pílulas no balcão, elas são a moeda por um momento
E eu posso tirar vantagem deles e comê-los ricamente, estamos voando densamente em um arco
Eu ganho alface em cartões, e desenhar um salário da mãe do devedor
Um falcão, um adolescente



[Ponte: Sokół & Lena Osińska]
Então, sim, eu não sei o que você viu lá, idiota, em seu maravilhoso passado? (feche os olhos e assista unicórnio ...)
Pessoas castanhas com elfos? (entre as gramíneas rosa ...)
Dançando em nuvens de algodão doce? (você monta uma moto branca como eu ...)
Bem, mas (com uma transportadora de cachorro ...)

[CHORUS: Sokół & Chorus & Mateusz Krautwurst]
Feche os olhos e olhe e olhe unicórnio (unicórnio ...)
Entre as gramíneas rosa
Você dirige como eu, como eu uma bicicleta branca (como eu ...)
Com uma transportadora de cachorro (uuu ...)
Feche seus olhos e olhe, unicórnio (e olhe ...)
Entre as gramíneas rosa (gramíneas rosa ...)


Você cavalga como eu, como eu uma bicicleta branca (OOO ...)
Com portador de cães