MENU (10)

Parapetówa - SB Maffija 「Testo」 - Traduzione Italiana

W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę


Parapetówa - SB Maffija 「Testo」

W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę

[Zwrotka 1: Janusz Walczuk]
Pora obiadowa, na tarasie konsumuję
Obwieszony złotem, z wąsem White wygląda jak mój wujek (Cogo)
Raczę się, wlewam do kubka trunek, kaszlę (Ekh)


Karmelizuję pacunek

[Zwrotka 2: Lanek, Bedoes]
Kiedy byłem mały, to sklejałem samoloty
Dziś też jestem mały, albo mamy duże domy (Wille)
Więcej nic nie powiem tak jak Reksiu, ale
Kiedyś wam pokażę tak jak Leksiu, palec

[Zwrotka 3: Bedoes]
Ona dzwoni, pisze, pyta kiedy będę
Nie mogę rozmawiać, a opowiem ci w piosence
Tu są trzy miliony na podjeździe albo więcej
Wszędzie leży trawa jakbym pojechał na Wembley
Nic nie piję, nic nie biorę, nic nie palę


Ale stałem obok White'a no i chyba się zjarałem
Więc usiadłem obok Lanka i chyba się najebałem
I się boję, co się stanie, jak siądę przy twojej starej
Młody Borek

[Zwrotka 4: Jan-Rapowanie]
U, zmieniliśmy hotel na pałac (Hotel na pałac)
I choć nie jest mój, to kiedyś nam kupię, jeśli będziesz chciała
(Pałac to nie hotel, ale proszę o klin)
W tamtym roku rozjebałem drzwi, w tym rozjebię CD
Bufor

[Zwrotka 5: Maciej Kacperczyk, Paweł Kacperczyk]
Pokój dzielę z bratem, z bratem dzielę papier


Toaletowy, do głowy wódy mi tylko nalej
Uśmiechniętą mam japę, smutek został w Warszawie
Nikt nas tu nie podzieli, bo wszyscy jesteśmy razem

[Refren: White 2115]
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę


[Zwrotka 6: Białas]
Tu nie dopadnie Cię żadna troska
Bo wiszę nad drzwiami jak Matka Boska (Mama, mama)
Spytaj się White'a co to jest kara boska
I nie trzaskaj drzwiami chamie, bo ci na łeb spadnie obraz ojca

[Zwrotka 7: Adi Nowak]
Weź nie pierdol, jakie złe nawyki?
Mafijczyki zaczynają ferie, korkociągi robią pajacyki
Mam pełne tyty i różową bletkę
Motam, kolacjowego, śniadaniowego, pod lunch, o tak
Parapet się ugnie od tego

[Zwrotka 8: Fukaj]


Miałem siedzieć w szkole, a tu dzwoni Kamil i mówi "hotel" i to drugi
Pozdrawiam panią, eh, z którą za tydzień mam ustny
Ustną maturę, ale tym się będę martwił później
W pałacu na kacu leję wódę, aż usnę i się nie obudzę, ej

[Refren: White 2115]
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę



[Zwrotka 9: Skute Bobo]
Skute Bobo, no bo, najarany nie jestem sobą
Skute Bobo, jeszcze głośniej niż DJ Bobo
Skute Bobo, bas nakurwia po piździe srogo (A, mm, mm)

[Zwrotka 10: Kinny Zimmer]
Młody harcerz, po śniadaniu tańce
Rozkładam se namiot, kiedy widzę fajną panią
One bawią się mną stale, bo mieszkam w domku dla lalek
Jak melanże, to na strzelnicy w Warce

[Zwrotka 11: Beteo]
Nie kupisz wejściówek do nas na parapetówę


Ktoś otwiera wielki pałac, a piłem za garażem wódę (Ble)
Teraz zapierdalam, mógłbym kupić za to furę
Tu pali się joint, tu leje się trunek, zapraszam na górę

[Zwrotka 12: Solar, DJ Johny]
Jak się sukcesy sypią z nieba to przestajesz je doceniać
I zaczynasz kumać co ma znaczenie, a co nie ma
Pierwsze sto tysięcy jest jak pierwszy seks
Pierwsze kilka baniek jest jak pierwszy syn, flex
Moja pozycja daje mi nawinąć piąty wers
Dobra, Solar weź

[Refren: White 2115]
W pałacu, na kacu, pachnie skunem


Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę
W pałacu, na kacu, pachnie skunem
Stawiaj stówę, że znów to powtórzę
Wódy w chuj, dawaj na parapetówę
Ej, parapetówę, ej, dawaj na górę


Parapetówa - SB Maffija 「Testo」 - Traduzione Italiana


Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo


Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra

[Versetto 1: Janusz Walczuk]
Ora di pranzo, consumo sulla terrazza
Placcato in oro, i baffi bianchi sembrano mio zio (Cogo)
Striscio, verserò la bevanda nella tazza, tosse (Ekh)
Sto caramellando il patty

[Verse 2: Lanek, Bedoes]
Quando ero un bambino, ero solito attaccare gli aerei
Oggi sono anche piccolo, o abbiamo grandi case (ville)
Non dirò nulla di più simile a Reksiu, ma
Un giorno ti mostrerò un dito, proprio come quello di Leksiu



[Versetto 3: BEDOES]
Lei chiama, scrive, chiede quando sarò
Non posso parlare e te lo dirò in una canzone
Ci sono tre milioni nel vialetto o più
C'è erba ovunque come se fossi andato a Wembley
Non bevo nulla, non prendo nulla, non fumo nulla
Ma ero in piedi accanto al bianco e penso di essere alto
Quindi mi sono seduto accanto a Lank e penso di essere stato fottuto
E ho paura di cosa succederà se mi siedo con la tua vecchia signora
Giovane Borek.

[Versetto 4: Jan-Rapowanie]
U, abbiamo cambiato l'hotel fino al Palazzo (Hotel to the Palace)


E anche se non è mio, lo comprerò per noi un giorno se vuoi
(Il Palazzo non è un hotel, ma un cuneo per favore)
L'anno scorso, ho soffiato la porta, incluso il CD
Respingente

[Verse 5: Maciej Kacperczyk, Paweł Kacperczyk]
Condivido la stanza con mio fratello, condivido la carta con mio fratello
Articoli da toeletta, solo versare acqua sulla mia testa
Il mio Japa sta sorridendo, la tristezza rimase a Varsavia
Nessuno ci dividerà qui, perché siamo tutti insieme

[Chorus: Bianco 2115]
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo


Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra

[Versetto 6: Białas]
Nessuna preoccupazione ti porterà qui
Perché sono appeso alla porta come la Madre di Dio (mamma, mamma)
Chiedi a White cosa è una punizione divina
E non sbattere la porta, bastardo, o l'immagine di tuo padre cadrà sulla tua testa

[Verse 7: Adi Nowak]


Non cazzo che cattive abitudini?
I mazzani stanno iniziando le loro vacanze, i cavatappi stanno facendo i rompers
Ho un corpo completo e un foglio rosa
Motam, cena, colazione, pranzo, sì
Il davanzale della finestra si piegherà da questo

[Verse 8: FUKAJ]
Dovevo essere a scuola, e qui Kamil chiama e dice "Hotel" e il secondo
Saluti alla signora, eh, con cui ho un udito orale in tempo di una settimana
Diploma di scuola superiore orale, ma è quello che mi preoccuperò più tardi
Nel palazzo con una sbornia ho versato acqua fino a quando non mi addormento e mi sveglio, eh

[Chorus: Bianco 2115]
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare


Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra

[Versetto 9: incatenato Bobo]
Incatenato Bobo, perché non mi sono lapidato
Incatenato Bobo, ancora più forte di DJ Bobo
Incatenato Bobo, il basso ricciolo duro sulla testa (A, mm, mm)

[Verse 10: Kinny Zimmer]


Giovane scout, danza dopo colazione
Sto creando la mia tenda quando vedo una bella signora
Giocano con me tutto il tempo perché vivo in una casa delle bambole
Come le melange, quindi alla caduta di tiro a Warka

[Verse 11: Beteo]
Non acquisterai i biglietti per noi per la casalinga
Qualcuno apre un grande palazzo e ho bevuto un po 'di vodka dietro il garage (BLE)
Ora sto fottutamente, potrei comprare un carrello con esso
Un giunto sta bruciando qui, il liquore sta versando qui, vieni al piano di sopra

[Versetto 12: Solar, DJ Johny]
Quando i successi cadono dal cielo, ti smetti di apprezzarli
E inizi a capire cosa conta e cosa non lo fa


Le prime centomila sono come il primo sesso
Le prime bolle sono come il primo figlio, flex
La mia posizione mi dà un quinto verso
Okay, solare prendilo

[Chorus: Bianco 2115]
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra
Nel palazzo, con una sbornia, odora di puzzolare
Scommetto che lo farò di nuovo
Scopa la merda, darlo alla festa di casa
Hey, housewarming, hey, vieni al piano di sopra