Scrap Baby: You played right into our hands. Did you really think that this job just fell out of the sky for you? No.
This was a gift. For us. You gathered them all together, in one place.
Just like he asked you to. All of those little souls, in one place. Just for us.
A gift. Now, we can do what we were created to do. And be complete.
by Sanderlei Silveira - 10/04/2023 - BIZ ∞
Scrap Baby: You played right into our hands. Did you really think that this job just fell out of the sky for you? No.
This was a gift. For us. You gathered them all together, in one place.
Just like he asked you to. All of those little souls, in one place. Just for us.
A gift. Now, we can do what we were created to do. And be complete.
I will make you proud, Daddy. Watch, listen, and be full.
*BEEP*
[Cassette Man]
Connection terminated.
I'm sorry to interrupt you, Elizabeth. If you still even remember that name.
But I'm afraid you've been misinformed.
You are not here to receive a gift. Nor, have you been called here by the individual you assume. Although, you have indeed been called.
You have all been called here. Into a labyrinth of sounds and smells, misdirection and misfortune.
A labyrinth with no exit. A maze with no prize. You don't even realize that you are trapped. Your lust of blood has driven you in endless circles. Chasing the cries of children in some unseen chamber, always seeming so near.
Yet somehow out of reach.
But, you will never find them. None of you will.
This is where your story ends.
And to you, my brave volunteer, who somehow found this job listing not intended for you. Although, there was a way out planned for you, I have a feeling that's not what you want. I have a feeling that you are right where you want to be.
I am remaining as well. I am nearby.
This place will not be remembered and the memory of everything that started this, can finally begin to fade away. As the agony of every tragedy should.
And to you monsters trapped in the corridors. Be still. And give up your spirits.
They don't belong to you.
For most of you, I believe there is peace and perhaps, warm, waiting for you after the smoke clears.
Although, for one of you, the darkest pit of Hell has opened to swallow you whole. So, don't keep the Devil waiting, old friend.
My daughter, if you can hear me, I knew you would return as well. It's in your nature to protect the innocent. I'm sorry that on that day, the day you were shut out and left to die, no one was there to lift you up in their arms, the way you lifted others into yours.
And then, what became of you? I should have known, you wouldn't be content to disappear. Not my daughter. I couldn't save you then.
So, let me save you now. It's time to rest, for you, and for those you have carried in your arms...
This ends.
For all of us...
End communication.
Scrap Baby: Grałeś prosto w nasze ręce. Czy naprawdę myślałeś, że ta praca po prostu wypadła dla ciebie z nieba? NIE.
To był prezent. Dla nas. Zebrałeś je wszystkie razem, w jednym miejscu.
Tak, jakby cię o to poprosił. Wszystkie te małe dusze, w jednym miejscu. Tylko dla nas.
Prezent. Teraz możemy zrobić to, do czego zostaliśmy stworzeni. I bądź kompletny.
Sprawię, że będziesz dumny, tato. Obserwuj, słuchaj i bądź pełny.
*BRZĘCZYK*
[Kaseta]
Połączenie zakończone.
Przykro mi, że mogę cię przerywać, Elizabeth. Jeśli nadal pamiętasz tę nazwę.
Ale obawiam się, że zostałeś źle poinformowany.
Nie jesteś tutaj, aby otrzymać prezent. Nie zostałeś tu wezwany przez osobę, którą zakładasz. Chociaż rzeczywiście zostałeś powołany.
Wszyscy zostaliście tu wezwani. W labirynt dźwięków i zapachów, niewłaściwe ukierunkowanie i nieszczęście.
Labirynt bez wyjścia. Labirynt bez nagrody. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś uwięziony. Twoja żądza krwi doprowadziła cię w niekończących się kręgach. Ścigając okrzyki dzieci w jakiejś niewidzialnej komnacie, zawsze wydają się tak blisko.
Jednak w jakiś sposób poza zasięgiem.
Ale nigdy ich nie znajdziesz. Nic z was nie zrobi.
Tutaj kończy się Twoja historia.
I dla ciebie, mój odważny wolontariusz, który w jakiś sposób znalazł tę ofertę pracy, która nie była dla ciebie przeznaczona. Chociaż zaplanowano dla ciebie wyjście, mam wrażenie, że nie tego chcesz. Mam wrażenie, że jesteś dokładnie tam, gdzie chcesz być.
Pozostałę też. Jestem w pobliżu.
To miejsce nie zostanie zapamiętane, a pamięć o wszystkim, co zaczęło się, może w końcu zacząć zanikać. Jak powinna być agonia każdej tragedii.
I do was potworów uwięzionych na korytarzach. Być nadal. I oddaj swoje duchy.
Nie należą do ciebie.
Dla większości z was uważam, że jest pokój i być może ciepły, czekający na ciebie po wyczyszczeniu dymu.
Chociaż dla jednego z was najciemniejszy otwór piekła otworzył się, aby przełknąć cię w całości. Więc nie trzymaj diabła czekającego, stary przyjaciel.
Moja córka, jeśli mnie słyszysz, wiedziałem, że również wrócę. W twojej naturze jest ochrona niewinnych. Przykro mi, że tego dnia, w dniu, w którym zostałeś odcięty i zostawiłeś, aby umrzeć, nikt nie był tam, by cię podnieść w ich ramionach, sposób, w jaki podniósł innych w swoich.
A potem, co się z tobą stało? Powinienem był wiedzieć, że nie byłbyś zadowolony, że zniknął. Nie moja córka. Nie mogłem cię wtedy uratować.
Więc pozwól, że cię teraz uratuję. Czas odpocząć, dla ciebie i dla tych, które nosiłeś w ramionach ...
To się kończy.
Dla nas wszystkich...
Komunikacja końcowa.